Dobra surówka
Wieczór, nasze mieszkanie, późny obiad, czyli właściwie kolacja.
Nazywam się Dorota Kamińska. Prowadzę dwa serwisy internetowe z poradami, kręcę i montuję filmy, robię zdjęcia. Tutaj piszę o tym, czym zajmuję się w wolnych chwilach, choć miewam je dość rzadko :).
Od kilku lat najbardziej znany w Polsce bloger Kominek publikuje, na podstawie sugestii przesyłanych przez swoich czytelników oraz własnej analizy polskiej blogosfery, ranking najbardziej wpływowych blogerów. W rankingu za 2011 rok, w srebrnej trzydziestce, udało się znaleźć Pozytywnej Kuchni
.
Listonic przygotował bardzo ładną i ciekawą infografikę, która pokazuje jak bardzo rośnie w siłę polska blogosfera kulinarna. I Pozytywna Kuchnia również znalazła się w tym zestawieniu, obok takich sław jak Kwestia Smaku, Moje Wypieki i White Plate. Zobaczcie czego najczęściej szukacie na blogach i jak dużo jest już fanów blogów kulinarnych, gotujących według naszych przepisów
.
W jednym z poprzednich wpisów opowiadałam Wam już trochę o tym jak wygląda przygotowywanie filmów kulinarnych na Pozytywną Kuchnię. Pokazałam moją kolekcję serwetek i obrusów i opowiedziałam o tym jak planuję przygotowywanie potraw, z czego najczęściej korzystam w mojej kuchni.
Zobacz też: Jak powstaje Pozytywna Kuchnia
Dziś z kolei odpowiem na często zadawane przez Was pytania o to jakiego używam sprzętu. Wbrew pozorom urządzeń, które towarzyszą mi w mojej codziennej pracy nad przepisami i filmami nie jest dużo, chociaż niektóre zajmują sporo miejsca
.
Odwiedzając polskie restauracje lubię, po zamówieniu potrawy lub napoju, zostawić sobie do przejrzenia menu. Przerzucam kartki w poszukiwaniu ciekawych pozycji, które zainspirowałyby mnie do zrobienia czegoś nowego na Pozytywną Kuchnię, a przy okazji wyłapuję najczęstsze błędy, a tych, niestety jest sporo.
Prowadząc dowolną restaurację, podobnie jak pisząc bloga czy artykuły do gazet, wypadałoby zwracać uwagę na poprawność pisowni. Prowadząc restaurację z kuchnią zagraniczną, wypadałoby zwracać tę uwagę podwójnie. Niestety, dbałość o szczegóły nie zawsze przejawia się w restauracyjnych menu, a niedbałość o poprawną w piśmie polszczyznę jest bolączką ludzi mniej i bardziej znanych, wystarczy prześledzić na Facebooku profile lub strony fanów polskich celebrytów, dziennikarzy lub chociażby kulinarnych guru, wśród których pisownią na najniższym poziomie wyróżnia się kobieta sympatyczna i światowa (przez co brakiem znajomości podstawowych zasad słowa pisanego rażąca potrójnie): Magda Gessler.
Zobacz też: Potrawy pseudozagraniczne
Oto lista tradycyjnych potraw kuchni polskiej, które, z pozoru, należą do kanonu kuchni zagranicznej, tymczasem w krajach, z których rzekomo się wywodzą, nigdy o nich nie słyszano
. Przygotowałam ją po krótkiej dyskusji z Rosjaninem pod moim filmem z przepisem na pierogi umieszczonym na YouTube.
Zobacz też: Jak wymawiać nazwy potraw i napojów zagranicznych
2011 rok był szczególnie ważnym dla rozwoju Pozytywnej Kuchni. Powstało ponad 200 nowych filmów, a w kolejce do montażu czeka jeszcze setka. Oznacza to, że praktycznie każdego dnia udało mi się nakręcić nowy odcinek, a plan na 2012 rok to usprawnienie procesu montażu tak, żeby nowych przepisów mogło pojawiać się jeszcze więcej. W grudniu, pomimo traktowania Was odrobinę po macoszemu (wybaczcie, mnóstwo innych spraw zawodowych na głowie akurat w tym czasie), odwiedziliście mnie aż 500 tys. razy!
W tym roku powstała też moja druga strona Dorota.in, na której rozwój i aktualizację przydałoby mi się trochę więcej czasu.
Bardzo dziękuję Wam za wsparcie, wykorzystywanie publikowanych przepisów i porad, komentarze oraz po prostu za to, że byliście ze mną przez cały ten czas. To bardzo duża doza motywacji, która przyda mi się w kolejnym roku.
Jako małe podsumowanie zamieszczam kilka ciekawostek
. Widzę, że najbardziej smakują Wam tradycyjne, klasyczne dania kuchni polskiej oraz ciasta, a najmniej… sami zobaczcie:
Ja: W sobotę przyjeżdża do mnie Kominek.
On: I co, będzie u nas spał?
Przeglądając hasła, które wpisujecie do wyszukiwarek i które prowadzą Was do mojego bloga, czasem trafiam na bardzo nietypowe, np. „ślub Doroty Kamińskiej” albo „Dorota Kamińska z mężem„. Zastanawiam się wtedy czy mowa o mnie, czy może o Dorocie Kamińskiej – aktorce, albo jeszcze jakiejś innej.
Pierwszy raz odwiedziłam Gdańsk przelotnie, służbowo, przejazdem. Spędziłam kilka dni w Sopocie i nie znalazłam ani chwili na zwiedzanie Trójmiasta. Na kolejną wizytę przyszło mi czekać dwa lata i choć znów pojechałam do Gdańska służbowo, przedłużyłam swój pobyt i znalazłam czas na to, żeby się w nim zakochać. Spacerując po gdańskiej starówce, czułam klimat dawnych lat, słyszałam stukot końskich kopyt na Długim Targu, rozmowy marynarzy w porcie, pokrzykiwanie robotników przy żurawiu i rozpoznałam charakterystyczny zapach darów morza na Rybnym Targu. I choć te wszystkie obrazy i zapachy zawsze podpowiadała mi wyobraźnia, z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej wizyty w Gdańsku, do którego udało mi się wrócić dopiero po 5 latach z okazji Blog Forum Gdańsk 2011.